05 sierpnia 2014

Epilog



Blond włosa kobieta szła powoli środkiem kościoła obok swojego przyszłego męża, biała suknia okalała jej ciało, a szczery uśmiech nie schodził z twarzy. To był ten dzień, jej wyjątkowy dzień. Wszystko było doprowadzone do jak najlepszego stanu.
Izabelle kurczowo trzymała ramię Wiliama, mimo wszystko bała się, że się przewróci i zrobi z siebie pośmiewisko. Jednak młody mężczyzna wiedział, że ma wszystko pod kontrolą, znał ją od wielu lat, jakby ktoś dziesięć lat temu powiedział mu, że zwiąże się z tą wiecznie nieogarniętą kobietą nie uwierzyłby mu. On i ona? Przecież to są dwa przeciwieństwa, jak ogień i woda.
W pierwszej ławce siedzieli rodzice, którzy z uśmiechem przyglądali się swoim pociechom. Kto by się tego spodziewał? Przecież oni zawsze się nienawidzili! Od najmłodszych lat mieli do siebie pretensje o wszystko, dosłownie o wszystko. Każdy centymetr za blisko był u nich wyzwaniem, mogła polać się krew! Ale na szczęście kończyło się na drobnych siniakach. A najdziwniejsze było to, że to on zawsze obrywał bardziej.
Pewnie wszyscy zastanawiacie się co się tu dzieje, o co w tym wszystkim chodzi. Kto to jest William, a kto to Izabelle. Muszę zacząć wszystko od początku.
W dwa tysiące szesnastym roku na świat przyszedł uroczy chłopczyk Tommy, rodzice byli wniebowzięci. Rozalie i Louis, szczęśliwa para, która przeżyła w swoim związku kilka kryzysów, tych małych a także tych większych. Tommy nie był jedyną ich pociechą. Niecałe dwa lata po jego narodzinach urodziła się cudowna dziewczynka Bella, która dała rodzicom popalić, naprawdę musieli się postarać, żeby nie rozwalić domu.
A co z Leną i Zaynem? Rok po ślubie swoich przyjaciół także oni postanowili zawrzeć związek małżeński. A niedługo później w ich rodzinie pojawiła się kolejna pociecha. Mały Will.
I to właśnie teraz ich dzieci się pobierają. Nigdy nie przypuszczali, że takie coś może mieć miejsce. Już szybciej spodziewaliby się ich starszych pociech, które zawsze trzymały się razem.
A co działo się z resztą bohaterów? Zacznijmy może od Liama. Szanowny pan Payne jest prezesem bardzo znanej firmy prawniczej, którą odziedziczył po swoim zmarłym wujku. Razem z Danielle mieszkają w Paryżu i wychowują szesnastoletnią córkę Amy. Dan ciągle tańczy, mimo ciąży nie zrezygnowała ze swojej pasji i już po roku od urodzenia dziecka zaczęła występować, oczywiście z umiarem, bardzo poświęcała się także rodzinie.
Niall wraz z Holly wrócił do Irlandii. Dziewczyna pracuje w szpitalu, jest lekarzem, a co z naszym kochanym żarłokiem? Poświęcił się rodzinie i nagrywał kołysanki dla maluchów. Irlandczyk dorobił się trojga pociech. Bliźniaków Petera i Paula oraz Olafa.
Louis i Zayn dzięki urokowi swoich dzieci postanowili założyć wspólnie tatusiowe przedszkole, któro cieszyło się dużym powodzeniem. Pomagali odkryć dzieciom swoje talenty już w najmłodszym wieku. Oni uczyli gry na instrumentach, Lena pomagała dzieciakom malować, a Harry i Rose robili z nimi różne zabawne wypieki. Ale powracając do Lenki. Dziewczyna zaczęła się spełniać w swojej pasji. Wróciła na studia, a następnie zaczęła malować i dostawała dużo zamówień. Jej obrazy cieszyły się pozytywną opinią. Harry wraz z Rose postanowili, że będą prowadzić swoja własną knajpkę z dosłownie wszystkim. Można tam było kupić koktajle, ciasta, ciastka, dania z różnych zakątków świata i wiele innych ciekawych rzeczy.
A jak potoczyły się losy najmłodszego członka One Direction? Przez długi czas nie mógł znaleźć wybranki swojego serca, szukał i szukał, ale nie mógł na nią trafić. Jednak jego los zmieniła... stłuczka samochodowa, do której dotarła urocza pani pracująca na najbliższym posterunku. Teraz ich ścieżki się połączyły i wychowują dwie córeczki Kate i Monicę.
Losy piątki przyjaciół połączyły się w ich nastoletnim życiu, ale już do końca pozostaną nierozerwalne. Mimo odległości która ich dzieli, nigdy nie zapomną co dla siebie znaczą, zawsze będą ze sobą nie tylko w szczęśliwych sytuacjach. Będą ze sobą ciągle, do końca swoich dni.

Przyjaźń nie potępia w chwilach trudnych, nie odpowiada zimnym rozumowaniem: gdybyś postąpił w ten czy tamten sposób... Otwiera szeroko ramiona i mówi: nie pragnę wiedzieć, nie oceniam, tutaj jest serce, gdzie możesz spocząć.

PROSZĘ PRZECZYTAJ TEN OSTATNI RAZ

EDIT

Proszę zostawcie w komentarzu nawet anonimowo tylko uśmiech ":)" proszę...
Tak więc dotarliśmy do końca tego opowiadania. Mam łzy w oczach, ale kto by ich nie miał? Pisanie tego wszystkiego zajęło mi rok. Dokładnie rok temu na tym blogu pojawiła się zakładka w której do teraz możecie znaleźć naszych bohaterów, a 8 sierpnia pojawił się pierwszy rozdział. Nie sądziłam, że aż tyle to potrwa, rok, to jest bardzo dużo czasu. Oddałam temu opowiadaniu cząstkę mojego życia, Lena może powiedzieć to samo. Pamiętam nasze początki, było ciężko, ale jakoś dałyśmy radę. Pamiętam nasze godzinne rozmowy przez telefon i wymyślanie rozdziałów. To są niezapomniane chwile, które już nie wrócą. Ale może to i dobrze? To opowiadanie było wyjątkowe, bo doprowadziłyśmy je do końca. Taki był plan, i mimo tego, że miało się to wszystko zakończyć w inny sposób to jestem dumna. Jestem z nas dumna, że mimo wszystko dałyśmy radę.
Dziękuję wam, że dotarliście z nami do końca. Szczególne podziękowania kieruję do:

Amy – kochana, dziękuję ci za to, że byłaś ze mną przez tak długi czas, znamy się już ponad rok i jesteś dla mnie bardzo ważna naprawdę, właśnie dlatego postanowiłam, że imię córki jednego z bohaterów będzie nosiło imię Amy. Chciałam Ci w ten sposób podziękować za to, że ze mną byłaś w każdej sytuacji. Że krzyczałaś na mnie teraz pod koniec i zmuszałaś do pisania, i to właśnie też dzięki tobie udało mi się dotrwać do końca. Jeszcze raz bardzo dziękuję! 

Mona Lisa – także byłaś ze mną przez długi czas. Dziękuję ci za nasze rozmowy na gg, które naprawdę uwielbiałam. Pamiętam jak zawsze zostawiałaś mi spamy (oczywiście tam gdzie trzeba) i po prostu dostawałam białej gorączki. Nie mogłam zrozumieć dlaczego zapraszasz mnie ciągle na kolejny rozdział, chociaż nigdy nie byłam na twoim blogu. Jednak nie żałuję, że w końcu tam weszłam i przeczytałam. Dziękuję ci za wszystko! Jesteś cudowna. I także dlatego córka Harrego nosi twoje imię.

Kasix – poznałyśmy się dawno, szczerze to nawet nie pamiętam jak to wyszło, że zaczęłyśmy pisać. Mimo tego że nie zawsze miałyśmy kontakt, to dziękuję ci za to, że byłaś ze mną i mnie wspierałaś. Dziękuję ci także ze nasze niedawne rozmowy na gg na przeróżne tematy. I proszę pooglądaj w końcu Harrego Pottera! :* No i oczywiście Kate jest dla ciebie!

Właśnie te trzy osoby bardziej poznałam dzięki temu opowiadaniu, gdyby nie ono to nasze ścieżki nie złączyłyby się.
Chciałam jednak podziękować także innym.
Przy pierwszych rozdziałach a także przy jednoodcinkowych historiach była z nami taka przemiła osóbka, która podpisywała się jako Anonimowy Anonimek. Nie wiem czy jeszcze z nami jesteś, ale jeśli tak to wiedz, że ciebie pamiętamy i często wspominamy twoje cudowne komentarze, tak samo pamiętamy Adriannę, która była z nami troszkę później (jeśli dobrze pamiętam) ale także zniknęła bez śladu. Kochana pamiętamy!
Nie chcę wymieniać kolejnych osób, bo każdy powinien się tu znaleźć, a nie chcę nikogo pominąć. Wymieniłam tylko te pięć osób ponieważ bardziej zapamiętałam je od innych. Te trzy pierwsze z wiadomych powodów. A pozostała dwója utkwiła w moim sercu przy pierwszych rozdziałach i od tamtego czasu tam pozostała.
Bardzo dziękuję wszystkim którzy z nami byli, i tym którzy czytają i od czasu do czasu komentują, tym którzy komentują zawsze i tym którzy nie komentowali wcale. Naprawdę wszystkim z całego serca dziękuję i proszę o ten ostatni komentarz. Już więcej nie będziecie musieli się ze mną użerać, proszę ten ostatni raz zostawcie po sobie mały ślad. Ostatni raz… proszę, to dla mnie naprawdę ważne.
Dziękujemy i życzymy wam samych pomyślności w życiu!
Rose & Lena

INFORMACJA
Zostanie jeszcze opublikowana notka podsumowująca, która pojawi się 17 sierpnia. Będzie także link do nowego bloga, jeśli macie ochotę dalej ze mną być to wpadnijcie :)

Proszę skomentuj to dla nas bardzo ważne :) Ten ostatni raz. Proszę...

Wczoraj na 316 wyświetleń było 5 komentarzy, bardzo dziękuję, naprawdę zrobiliście to o co was poprosiłam, i wcale nie jest mi z tego powodu smutno... 


JEŚLI KTOŚ TU JEST NAWET ROK PO ZAKOŃCZENIU OPOWIADANIA TO PROSZĘ POZOSTAW PO SOBIE MAŁY KOMENTARZ :)

32 komentarze:

  1. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec... Zaczęłam czytać to opowiadanie kiedy został dodany 10 rozdział. Przez każdy tydzień między rozdziałami myślałam całymi dniami co się wydarzy. Kochałam to opowiadanie, bo mogłam przy nim płakać i śmiać się. Niekiedy nawet przeżywałam wszystko Tak, że spać nie mogłam.
    Kiedy czytałam epilog to się popłakałam. Zatrzymałam się przy początku i takie "Czekaj, czekaj kim oni są?" A później wszystko wyjaśniłyście a ja się popłakałam.
    Z największą przyjemnością będę czytać drugą historie.
    Pozdrawiam xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie :c to już koniec :( bd tęskniła i na pewno zajrzę na nowy blog ;) cudowny epilog ;D chce mi się płakać :'c

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj kochana! :*
    Masakra -,-. Nie mogę uwierzyć, że to juz koniec.... Naprawdę! Pamiętam, jak weszłam na Twoje opowiadanie i zaczęłam czytać pierwszy rozdział, a wcześniej Twoje imaginy. Pamiętam to wszystko jakby to było wczoraj... :) Niestety to już koniec, ale nie załamuj się! Każda historia musi się kiedyś zakończyć, a przecież nie porzucisz opowiadania w połowie :).
    Najbardziej urzekł mnie ślub Willa i Belli <3. Naprawdę się nienawidzili? Może zrobisz dwójke i opiszesz właśnie losy tej dwójki? To byłoby bardzo ciekawe, ale na razie odpocznij sobie od tego opowiadania, bloga i mam nadzieję, że najpóźniej za dwa miesiące ukarze się pierwszy rozdział na Twoim nowym blogu! Już nie mogę się doczekać! :*
    Nie masz za co dziękować! Naprawdę! Chciałam to czytałam ;). A to że na cb wrzeszcze akurat zawsze Ci się przydaje, bo inaczej do roboty się nie zabierzesz ;p. I dopilnuje abyś pisała kolejne wspaniałe opowiadanie!
    Nie wiesz jak mi jest miło, że dałaś ich córce na imię Amy <33. Rozczuliłaś mnie! ;p Ty tez jesteś dla mnie bardzo wazna i nie chciałabym stracic tej przyjaźni z Tobą :).
    Wybacz kochana, że już kończę, ale jak Ci wspominałam jestem chora i głowa mi pęka. Napisze dłuższy komentarz w następnym opowiadaniu!
    Trzymaj się!
    Amy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko! *o* Idealne.Szkoda że to niesamowite opowiadanie się skończyło.Było to jedno z moich ulubionych.Na pewno będę czytać następnego bloga.Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się że zakończenie jest,szczęśliwe ;) takie właśnie najbardziej lubię a bohaterowie tej historii na takie zasługiwali...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham <3 ~Nika

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest cudowne. O mało co się nie popłakałam, jak to czytałam :)
    Świetnie to napisałyście. Gdy to czytałam, miałam wrażenie, ze czytam zakończenie jakiejś baśni ;)
    Kocham to po prostu <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne opowiadanie :D. Z niecierpliwością czekam na kolejne opowiadanie ;) i przepraszam że rzadko komentowałam, prawie nigdy :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wierzę, że to już koniec ;( Przecież jestem z Tobą od początku! Całe szczęście (oczywiście dla Cb, bo bym Cię znalazła i zabiła), że masz w planach drugie ;*
    Wiesz, jak kibicowałam Zaynowi i Lenie ! :D Cieszę się, że żadnego z nich nie uśmierciłaś, bo bym miała kolejny powód, by skrócić Cię o głowę <3
    Rose wreszcie szczęśliwa !!!! :d Cieszę się, że udało jej się spełnić swoje marzenia odniośnie męża i potomstwa ;)
    Dziękuję Ci kochana za wyróżnienie. Jak Ci pisałam na gg to dla mnie zaszczyt ! ;*
    Udało mi się podpiąć do jakiegoś łącza ;D ale następnym razem będzie dużo dłużej ;)
    Kochaaaaaaam i całuję!
    Kasik <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że to już koniec. :(
    Pamiętam jak trafiłam tu, czytałam zawzięcie wszystko od początku i nie mogłam doczekać się kolejnych rozdziałów.
    Na szczęście nie zostawisz nas ;)
    Na pewno będę czytała nowe opowiadanie.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda że to już koniec. Blog był naprawdę wspaniały <3

    http://good-enough-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietne opowiadanie:)nic dodac nic ujac:) karola

    OdpowiedzUsuń
  13. Takiego czegoś się nie spodziewałam- na początku kompletnie nie rozumiałam, o co chodzi ( nawet sprawdziłam adres, czy jestem na dobrej stronie :D ). Dopiero pod koniec wszystko się wyjaśniło i miałaś rację, bardzo mi się to spodobało! Przeciwieństwa się przyciągają, a od nienawiści do miłości jeden krok :)
    Już Ci to pisałam kiedyś (matko, jak dawno to było!) na gg, że nie mogę uwierzyć, że to koniec. Pamiętam, jak trafiłam przypadkiem na Twojego bloga i tak to się zaczęło. Ha! Nawet pamiętam, że kiedyś ( na samym początku) zarzuciłaś mi podobieństwo mojego opowiadania do Twojego! :D
    Nie masz za co mi dziękować, ja wszystko robiłam bez przymusu i z przyjemnością! Nawet nie wiesz, jak mi się miło zrobiło, kiedy przeczytałam o Monice… Aż mnie to rozczuliło! Czuję się zaszczycona i wyróżniona! :* Ja też uwielbiałam i dalej uwielbiam nasze rozmowy na gg i nie chcę ich stracić. Jesteś bardzo wartościową osobą, nie ma takich wielu.
    Pisałam to już pod rocznicowym dodatkiem, ale to powtórzę- kochałam to opowiadanie za to, że nie było jak inne. Było ludzkie, przedstawiało zwykłe problemy, sytuacje i osoby, nie było przekoloryzowane. Dodatkowo z całego bloga biło niesamowite ciepło i miła atmosfera. Szkoda, że to już koniec… :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Opowiadanie było naprawdę super. Szkoda że się skończyło. :):-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda że to już koniec :< bardzo mi się podobał ten blog i cała historia i wszystkie zabawne momenty. Pamiętam jak się śmiałam jak idiotka a moja mama "czemu urodziłam takiego debila" :)) czytam nowego bloga i tak samo bardzo mi się podoba :)))) ~ Misia

    OdpowiedzUsuń
  16. <3 ♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡ <3 przeczytałam jednym tchem wszystko, kocham was za to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  17. To było piękne ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się podobało i mam nadzieję, że to nie był żart na 1 kwietnia :)
      Rose x

      Usuń
  18. Cudowne ♥
    Na tyle tylko mnie stać po przeczytaniu.
    Momentami nie chciało mi się już czytać, ale jednocześnie chciałam doczytać to do końca. I doczytałam. Nie żałuję. Opowiadanie naprawdę jest cudowne :)
    Mogłabym się do paru rzeczy doczepić, ale już nie widzę sensu. Z resztą... To już nieważne.
    Gratuluję autorkom tak cudownego dzieła :D
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, jestem pod wrażeniem. Wykonałyście naprawdę świetną robotę. Możecie, ba! Musicie być z siebie dumne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe opowiadanie! Kocham ten blog i troche mi smutno że to już koniec :'( No ale wszystko ma kiedyś swój koniec. Dlatego cieszę się że tu trafiłam i mogłam przeczytać te wszystkie fantastyczne rozdziały. <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Trafiłam tu dzisiaj rano. To opowiadanie tak mnie zafascynowało, że praktycznie nic oprócz czytania dziś nie robiłam. Chce Wam podziękować za wywołanie na mojej twarzy uśmiechu, śmiechu i smutku. Smutku, bo bym chciała pisać tak dobrze jak Wy. Troche pisze ale to na pewno nie dorównuje Waszym tekstom. Jeszcze raz dziękuje!!!! Może byście napisały jeszcze jakieś opowiadanie np o Liamie. Chętnie bym przeczytała. Ale nie zmuszam. Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  22. Znalazłam to opowiadanie 3 dni temu, zawaliłam kilka popraw ale kto by na to patrzył opowiadanie ważniejsze. Nie raz wywołysciw na mojej twarzy uśmiech :)
    Jesteście świetne, mam nadzieję że kiedyś jeszcze coś napiszecie
    Będę czekać ~Sandra xoxo

    OdpowiedzUsuń