04 października 2013

Rozdział X


 Przeczytaj!

Hej! Tutaj Rose! :) Witam was bardzo serdecznie i bez przedłużania zapraszam do czytania! :)
A może trochę po przedłużam :D No to od dzisiaj będziemy odpowiadać wam na komentarze! :) Tak w komentarzu pod waszym komentarzem będziemy odpowiadać :) Jeśli chcielibyście się czegoś dowiedzieć, to śmiało pytajcie! Na pewno w ciągu 24h dostaniecie odpowiedź, chociaż nawet dostaniecie ją szybciej! :) Bo ja się ciągle na bloggera loguję żeby zobaczyć czy jest nowy kom. A robię to tak, żeby mi wyświetleń nie nabijało :D
Dobra już kończę, bo muszę się uczyć :D 
Pod każdym komentarzem będzie komentarz-odpowiedź :D
Okej, zapraszam do czytania!!

Ps.Przypominam anonimkom o podpisywaniu się!!



 Komentujesz = wywołujesz uśmiech na mojej twarzy, a co za tym idzie? Kolejny rozdział! Bo Rose w dobrym humorze = nowy rozdział!


 ~*~*~*~*~*~

Oczami Rose

 

Wszyscy poszli już spać, a ja nie mogłam zamknąć oczu, bo czułam wewnętrzny głód. Miałam ochotę na coś słodkiego. Z całych sił się powstrzymywałam. Jak będę obżerać się w nocy to na pewno schudnę. Po kilkunastu minutach rozmyślając nad wafelkami firmy mojego tata, udałam się do kuchni. Przeszukałam wszystkie szafki i nic nie wpadło mi do oka. Zero góralków! Jak oni mogę żyć bez tych ciastek? Westchnęłam i zaczęłam szukać czegoś z truskawkami. To nie to, to też.. Czy Harry musiał zjeść wszystko co jest truskawkowe? Moja ostatnia nadzieje to lody. Otworzyłam drzwiczki do zamrażalnika. Z ust wydobył mi się cichy pomruk zadowolenia. Obok lodów czekoladowych znajdowały się truskawkowe! Wyciągnęłam je i podeszłam do szuflady po łyżeczkę. Tak na wszelki wypadek zgasiłam światło, żeby nikt mnie nie przyłapał na wyjadaniu po nocy lodów. Zjadłam już ¼ opakowania, gdy usłyszałam kroki. Schowałam się pod stół i cichutko czekałam. Po chwili ktoś zaświecił światło. Zauważyłam bose stopy. Osobnik musiał być mężczyzną, ponieważ moja przyjaciółka nawet w lecie śpi w skarpetkach. Miał strasznie blade nogi. Hmm. To musi być nasz głodomorek. Poszedł w kierunku lodówki, na szczęście mnie nie zauważył. Wyciągnął coś i usiadł przy stole. Miałam głowę koło jego nóg. A może zrobić mu małego psikusa? Przyłożyłam ręce do twarzy w celu sprawdzenie ich temperatury. Tak jak myślałam były lodowate. Jak się trzyma je na opakowaniu z lodów to innego wyjścia nie ma. Przemyślałam jeszcze raz tę sprawę i lekkim wahaniem przyłożyłam ręce do jednej z nóg Nialla. Chłopak krzyknął przerażony, a ja zaczęłam się śmiać i uderzyłam się w głowę. Ja tarzałam się po podłodze, a on latał po kuchni przerażony. Wyszłam ze swojej kryjówki i uspokoiłam biednego chłopaka. Na mój widok zaczął się śmiać. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Podał mi lusterko i popatrzyłam się w swoje odbicie. Całą twarz miałam ubrudzoną lodami. Sięgnęłam pod stół i wyciągnęłam zimne pudełeczko. Chciałam je odłożyć, ale mój wzrok padł na pudełko bardzo podobne do tego które trzymałam w ręce. Lody czekoladowe! Z chytrą miną podeszłam do nich. Wzięłam łyżeczkę i zanurzyłam ją w opakowaniu. Zawartość dałam na rękę i z wielkim uśmiechem wysmarowałam chłopaka lodami.

–Teraz wyglądamy podobnie.

Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść wspólnie lody. Co chwilę podjadaliśmy je sobie nawzajem. Czekoladowe były całkiem, całkiem, ale ja i tak wolę truskawki.

–Ross. Co łączy ciebie i Harrego? Bo on mnie zawsze zbywa jak się go o to pytam.

– Niall, ja nie mogę Ci tego powiedzieć, ale obiecuje że kiedyś się dowiesz. Jeszcze nie wiem kiedy, bo to jest sprawa nie tylko między mną a Harrym. Muszę porozmawiać jeszcze z kimś i wtedy postanowimy wszystko. Obiecuję Ci!

Przez chwilę siedzieliśmy w ciszy.

–Co Wy tu robicie o tej godzinie?

Popatrzyłam się w stronę z której dobiegał głos. W drzwiach stał Lou. Niall uśmiechnął się i powiedział.

– Seks uprawiamy. Nie widać?

Zaczęłam się śmiać, a reszta do mnie dołączyła. Tommo dosiadł się do nas i w trójkę jedliśmy lody. Po piętnastu minutach Niall narzekał, że przez nas się nie najadł. Niestety lody się już skończyły. Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam jogurt. W szafce znalazłam płatki i podałem wszystko blondynkowi. On mnie przytulił i podziękował. Sam pewnie nie wpadłby na ten pomysł. Dałam mu buziaka w policzek i życzyłam smacznego. Miałam życzyć dobrej nocy drugiemu chłopakowi, ale on powiedział że też idzie spać. Wzięłam go pod rękę i poszliśmy na górę. Koło drzwi do mojego pokoju musieliśmy się rozstać.

– No to do później.

Już miałam iść do pokoju, ale..

–Ja buziaka nie dostanę?

Zaśmiałam się widząc smutną minę niebieskookiego. Wycałowałam jego policzki i zniknęłam za drzwiami.

***

Otworzyłam oczy i przeciągnęłam się na łóżku. Przetarłam oczy i spojrzałam na zegarek. Kurde już jest dziesiąta! Szybo wstałam i podeszłam do szafy. W międzyczasie rzuciłam okiem na okno. Było bardzo pochmurno. Wyciągnęłam brązowe rurki, kremowy sweterek i brązowy szalik i się przebrałam. Zaczesałam włosy, przejrzałam się w wielkim lustrze i zeszłam na dół. W salonie siedzieli już prawie wszyscy, i jedli naleśniki z dżemem truskawkowym! Juhu! Harry kocham cie!

– Czy ja zawsze muszę schodzić ostatnia?

–Kochana, Lou jeszcze śpi– powiedział Hazza.

Uśmiechnęłam się i zaczęłam jeść. Oczywiście usiadłam obok Harrego, to było moje stałe miejsce. Od naszego przyjazdu każdy siadał zawsze w tym samym miejscu.

Po kilku minutach gawędzenia dołączył do nas szczęśliwy Lou.

– Co ty taki wesoły?– zapytała go Lena ubrana w czarne rurki i beżowy sweter z sową.

– A co smutny mam być?

Dziewczyna nic nie powiedziała tylko jadła dalej. Pojutrze mamy wracać do Polski. Tu mi jest tak dobrze! Ja nie chce. Gdy myślę o wyjeździe jest mi tak strasznie smutno.. Harry zobaczył moją zmianę nastroju i mnie przytulił. On zawsze wie czego mi trzeba! Nigdy nie pozwala mi się smucić. Rozumie mnie bez słów. Cieszę się, że go mam przy sobie.

– Co dzisiaj robimy?

– Myślałem nad tym żeby pokazać dziewczynom sad, i pogadać wiecie gdzie.- Powiedział tajemniczo Liam.

–Okej– a ja mam chytry plan, a ja mam chytry plan!– To niech Lou i Zayn posprzątają, a my pójdziemy.

Usłyszałam jęki dwóch chłopaków i się zaśmiałam. Pociągnęłam resztę i wyszliśmy przez taras. Po kilku minutach dotarliśmy do sadu. Znajdowało się tu dużooo różnego rodzaju drzew.

–Czuję że sami tego nie zbieracie – powiedziała Lena.

– No tak jakoś nie- powiedział Liam– Zatrudniamy ludzi, a później mamuśki robią nam za zbiorów konfitury itp. Oczywiście im też dajemy. Ale teraz Wam coś pokażemy.

Harry zasłonił mi oczy dłońmi, czuję że Niall lub Liam zrobili tak samo z moją przyjaciółką.

– Ej no!– powiedziałyśmy równo i się zaśmiałyśmy.

– Cicho siedzieć! Będzie się opłacać.

Szliśmy chwilę w ciszy. Harry objął mnie jedną ręką w talii, abym się nie przewróciła. Wtuliłam się w niego. Tak dawno byliśmy całkiem sami. Brakuje mi chwil spędzonych tylko z nim. Z resztą zespołu czuję się podobnie, ale nie mogę swobodnie poruszyć kilku tematów. Przed Harrym nie mam tajemnic, podobnie jest z Leną. Może na wakacjach wyjawimy im naszą tajemnicę? Porozmawiam z tatą na ten temat. Poczułam że Harry się zatrzymuje.

– Niall na trzy odkrywamy im oczy. Raz, dwa, trzy!

Otworzyłam paczadełka. Staliśmy przed pięcioma hamakami. Chłopcy już leżeli na- jak się domyślam-swoich. Uśmiechnęłam się i zajęłam miejsce niedaleko Harrego.

– Lou i Zayn nie będą zadowoleni, że zajęłyście im hamaki– zaśmiał się Niall.

– Teraz to mam to w dupie!– Powiedziałam

–Co masz w dupie? Mogę zobaczyć?

Zaczęłam się śmiać na dźwięk słów Lou.

– Was mam. I nie wygonicie mnie stąd!

Zayn i Tommo popatrzyli się na siebie i ruszyli w naszą stronę. Mulatek wepchał się do Leny, która udawała grymas. Udawała na pewno, bo chłopak jej się podobał od zawsze! Popatrzyłam na Louisa czającego się jak kot.

– Ani mi się warz!– Krzyknęłam widząc jak się do mnie zbliża.

On nic sobie nie zrobił z moich słów i położył się koło mnie. Westchnęłam. Leżeliśmy tak i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Lou zaczął bujać naszym hamakiem.

– Lou przestań! Bo mi się już w żołądku przewraca!

– Nic ci się nie przewraca.

Kłóciłam się z nim przez kilka minut aż nagle…

15 komentarzy:

  1. Jak mogłaś skończyć w takim momencie! Serca nie masz?!
    Wrrrr...
    A ja lubię lody czekoladowe :P
    Hahahah... Horan mnie rozwalił z tym "seks uprawiamy" :D
    Rozdział fajny, bo zabawny. Wydaje mi się, że jest on taki troszkę "przystankowy", bo w sumie nic nie wnosi do opowiadania. Nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi, bo ja sama do końca nie rozumiem :D
    Ja nadal czekam na rozwój wydarzeń z Zayn'em i Leną :)
    Długo będziesz nas trzymać tak w niewiedzy? Harry i Rose mają im wszystko wyjaśnić!
    Jednego nie jestem pewna. Jest weekend majowy, więc dziewczyny są jeszcze przed maturami. Do nauki lenie!! :D
    Adrianna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jestem okropna :D ale niestety czasem będę kończyć w takich momentach! :D
      Taaak, wiem o co chodzi ci z tym przystankiem ;))
      A co do Leny i Zayna. Sprawa jest taka, że tak jakoś wyszło i najpierw rozwinie się wątek Rose, a dopiero później nabierze tępa wątek Leny (jestem w trakcie pisania). Już niedługo (mam nadzieję że dzisiaj) rozwinę go bardziej. haha, oby się udało ;))
      Co do Rose i Harrego, to jeszcze troszkę to potrwa, bo pisząc rozdziały tak się rozpędziłam że... napisałam dużo, a zapomniałam o wyjaśnieniu tego :D przyznaję się bez bicia ;D haha ;)
      A Rose z Leną to straszne lenie i nie chce im się uczyć :D
      Ściskam Rose :*

      Usuń
  2. Jak mogłaś przerwać w tak ważnej chwili?! Teraz ja bd się głowić co miałaś na myśli! Podobała mi się ta akcja z przestraszeniem Nialla. Wygląda na to, że chłopak nie jest spostrzegawczy :D. Ja chcę więcej Leny i Zayna! Czemu ty ich tak malutko opisujesz, prawie nie ma niczego o tej parze. Mam nadzieje, że wkrótce się to zmieni... Jak zawsze czekam na wyjaśnienie kim jest Rose dla Harrego :p. Zdecydowanie wolę lody truskawkowe <3. Mniam. Jeszcze te naleśniki zrobiłaś mi smaka!
    Całuję Amy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem okropna, wiem, wiem :D Ale myśli, myśl może się domyślisz co będzie dalej :D
      Niall to łakomczuch i jak ma zaraz coś zjeść to nawet nagiej kobiety by nie zobaczył haha :) nie no śmieję się, może by zobaczył :D
      Wątek Lena-Zayn będzie, będzie, ale w odpowiednim czasie. (czytaj odp. powyżej :D)
      Ja kocham lody truskawkowe <3333 i naleśniki też.
      Dobra idę pisać
      Buziaczki :**

      Usuń
  3. Cieszę siem że już nowy rozdział. Nadrobię go migusiem i zostawię kom, ok? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie no nieee, udusze!;p w takim momencie przerwać? jak możesz :)
    rozdział jak zawsze zaje*isty. co tu mogę jeszcze dodać? hmm, nie mogę się doczekać tego aż wyjaśni się sytuacja z Harrym i Rose.
    a i mam pytanie- rozdziały będą się jednak pojawiały we wtorki i piątki czy tylko w piątki?
    pozdrawiam i caluję ;*
    @katie_only

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie duś! ;) Wiem jestem okropna że w takim momencie przerywam, ale możecie domyślać się co stało się później! ;) będzie tak ciekawiej ;D
      Harry-Rose, sytuacja powszechnie znana i lubiana haha ;) tak mi się to jakoś przypomniało :D Jeszcze troszkę i się wyjaśni :) Obiecuję ;D
      A co do rozdziałów, to będą w piątki, ale jak spotkam się z Leną (prawdopodobnie za tydzień w pon.) to obgadamy parę spraw i ustalimy wszystko co do dodawania. Tak nam się przynajmniej teraz wydaje, że zrobimy takie coś: Połączymy rozdziały (dwa) w jeden rozdział i będą one wtedy dłuższe oczywiście i dodawane co piątek. Co sądzisz? Jeszcze się nad tym zastanowimy :D
      Buziaczki.
      Rose xxx

      Usuń
    2. no domysłów mam tyyle, że to masakra jakaś :)
      wiesz co do dodawania rozdziałów to mi pasuje nawet tylko w piątki, bo to i tak krótki czas oczekiwania na nowy, tydzień, co to jest? :D tylko chciałabym to wiedzieć bo nie wiem w jakie dni wchodzić i sprawdzać czy jest nowy, z tel. czytam i czasem mam taki kiepski zasięg, że to rzeźnia jakaś :/ dłuższy rozdział miałby być? buźka
      @katie_only

      Usuń
    3. ooo, cały komentarz się mld dodał, ucięło mi go, why? :(
      dłuższy rozdział miałby być? (skacze z radości tak jak Niall gdy znalazł ostatnie ciastko schowane przez Louisa, hahaha :) ) musiałam dopisać to bo końcówka tamtego komentarza bez tego była bez sensu:)
      Katie

      Usuń
  5. Super piszecie! Podoba mi się wasz styl :D Powodzenia w kontynuacja <3

    OdpowiedzUsuń
  6. zajebisty rozdział a niall jest po prostu genialny <3333333 uwielbiam lody truskawkwe mniam mniam i te naleśniki strasznego smaka mi zrobiłaś wiesz o tym, hahahaha chyba na obiad zjem naleśniki z lodami truskawkowymi ;DDDD
    ale dlaczego urywasz takim momencie jesteś złaaaaa oczywiście żartuje buziaczki i życzę dużo weny @alex

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Niall głodomor jak coś wymyśli to wiecie :D haha :)
      Ja bym teraz naleśników z lodami nie zjadła :D Zimno ;(
      wiem, wiem.. jestem bardzo zła :D nie wiem jak w następnym rozdziale będzie (bo nie pamiętam co ma w nim być) ale możliwe że będzie coś podobne zakończenie, w stylu taki moment ;D
      Ściskam Rose

      Usuń
  7. Ahoj ;D
    Dzięki za zaproszenie mnie do przeczytania Waszego bloga. Tak więc (niestety) nie miałam czasu, by przeczytać cały rozdział. Przepraszam. Ale nie mam czasu na internet, sama dawno już nie wstawiałam rozdziałów.
    Pozdrawia serdecznie i życze weny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że blog dopiero się rozwija więc zapraszam do zareklamowania się: http://internetowy-spis.blogspot.com/
    Życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń